Wyprzedawaliśmy akademiki, zapełnialiśmy sale szkoleniowe, ściągaliśmy tysiące biegaczy na koniec Polski, napełniliśmy setki brzuchów w warszawskich knajpach, ściągaliśmy ludzi do galerii handlowych i na zajęcia sportowe, a także generowaliśmy oglądalności dla ciekawych eventów. 

Dzisiaj podsumowujemy ten rok w sposób, z którego możecie skorzystać, a także dzielimy się naszymi proroctwami na rok 2017. Miłej lektury!

Franciszek Bazyli Georgiew

1. O największej zmianie: 

Jeszcze na początku 2016 roku marketing na Facebooku był mierzony ilością postów, polubień i zasięgami. Każdy był specjalistą od social media, bo umiał wrzucić posta na taki czy inny kanał. W 2017 rok branża wchodzi, odsiewając ziarna od plew. Bierzemy zlecenia po licznych “agencjach roku” i widzimy, że ich frontmeni robią jedno, a stażyści w boxach drugie. Pod koniec tego roku widzimy, że dobre stawki nie odstraszają, bo działania skuteczne biznesowo po prostu przynoszą zwrot inwestycji. To zmiana, która najbardziej mnie ekscytuje i motywuje do dalszego rozwoju.

2. O największym rozczarowaniu:

Najbardziej rozczarował mnie Snapchat, który rozwija się jeśli chodzi o liczbę użytkowników, ale aplikacja ostatnio stanęła w miejscu. Choć znane są case’y ze skutecznych działań, 95% działań na Snapchacie, za które ktoś pobiera wynagrodzenie to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Żałuję, czekam niecierpliwie na zmiany, a póki co znajdziecie mnie na Instagram Stories.

3. O układzie sił w 2017:

Facebook zagarnie mniej lub bardziej skutecznie każdy obszar naszego życia - rozmowy txt/audio/video, pierwsze kroki VR, gaming, narzędzia do pracy, przesyłanie plików, wykorzystanie AI, dystrybucję video, inteligentny dom i wszystko, co przychodzi Wam do głowy. 

Zagrożeniem dla FB będzie rosnący koszt działań dla marek - lepsze stawki, wyższe budżety, droższe reklamy, bardziej kosztowny content. 

Numerem dwa będzie Instagram, który sklonuje Snapchata do reszty, a następnie wejdzie mocno w technologię AR i VR w ramach swojego aparatu i stories. Jeśli zrobi to przed Snapchatem, zada mu olbrzymi cios.

Snapchat będzie musiał wejść mocniej i szybciej w AR i VR, by utrzymać ważną pozycję - uważam, że mu się to uda, ale i tak wytraci swój rozpęd, a branża technologiczna rozpocznie swoje czarne proroctwa. 

LinkedIn nabierze życia, YouTube będzie dalej cierpiał ze względu na rozwój aplikacji muzycznych i video na innych kanałach social media, a Twitter wprowadzi wiele nowych rozwiązań, z których nikt nie będzie korzystać. Na Twitterze obecna stagnacja zamieni się w odpływ użytkowników, którym zmiany nie przypadną do gustu. 

4. O prognozach na 2017:

Modny influencer marketing dołączy do grona działań, z których niewiele wynika - część marek wykorzysta go doskonale, większość jednak nie wyniesie z nich wymiernych korzyści. 

Branża dalej będzie szukać błyskotek, na których skorzystają głównie wielcy gracze i pojedyncze hity. Zwyciężą ci, którzy dobrze wyeksploatują mierzalne, sprawdzone działania PPC, SEM i pokrewne.

5. Życzenia dla branży na 2017:

Też znajdujcie swoje własne wnioski i dzielcie się nimi! Chcemy czytać i oglądać wartościowe treści :)



Maciej Orczykowski

1. O największej zmianie:

Powiem przewrotnie, że zmianą, którą odczułem osobiście w swojej pracy najbardziej, jest wzrost świadomości klienta biznesowego. Coraz więcej firm dostrzega potencjał mediów społecznościowych i aktywnie poszukuje sposobów na jego wykorzystanie. Ma to 2 bardzo poważne konsekwencje dla całej branży: po pierwsze - więcej pracy i coraz większe wymagania klientów, po drugie - coraz trudniejsza walka o zasięg - zwłaszcza na Facebooku. Według niektórych danych, na przestrzeni 2016 roku zasięg bezpłatny na FB spadł średnio o ok. 50%. To natomiast wymusza tworzenie atrakcyjniejszego, bardziej "dopieszczonego" contentu, którego odbiorcy nie potraktują jak kolejnego ataku na swój czas i portfel.

2. O największym rozczarowaniu:

Jestem rozczarowany sytuacją Twittera - uważam, że to fajne, trochę niedoceniane medium, które przez niedociągnięcia zarządu ma teraz kłopoty. 


3. O układzie sił w 2017: 

W 2017 FB umocni swoją pozycję względem konkurencji. Uważam, że FB zatrudnia ludzi patrzących na firmę w sposób wizjonerski, biorących pod uwagę najbardziej prawdopodobne scenariusze przyszłości. I właśnie ze względu na nie, FB jest ważnym inwestorem w obszarach, które w przyszłości będą wiodły prym - jak np. VR. 

4. O prognozach na 2017:

Mam wielką nadzieję, że w 2017 zobaczymy przełomowe połączenie VR z mediami społecznościowymi. Obawiam się natomiast, że do lamusa odejdzie pogrążony w coraz większych tarapatach twitter. 

5. Życzenia dla branży na 2017:

Branży życzę dużo czujności - przy obecnej dynamice zmian łatwo przeoczyć ważne z nich i przespać moment, w którym ich wykorzystanie przyniosłoby najwięcej korzyści.


Aleksander Foks

Aleksander Foks

1. O najważniejszej zmianie:

Wyraźny zwrot w kierunku bardziej natychmiastowej, żywej i autentycznej komunikacji.

Prymat video na Facebooku, wzrost popularności „fast social media” (Snapchat, wprowadzenie Instagram Stories i opcji „Mój dzień” do Messengera przez FB). W końcu – zyskujące na popularności transmisje live, które (między innymi) dały zwycięstwo aktualnemu prezydentowi elektowi USA – Donaldowi Trumpowi.

 Duża popularność gifów - wrzucanych w nawiązaniu do konkretnego kontekstu posta (Real Time Marketing). 

To wszystko pokazuje, że w 2016 roku zaczęliśmy stopniowo odchodzić od planowanej, „harmonogramowej”, obrazkowo-tekstowej komunikacji, w kierunku bardziej dynamicznych formatów opartych o atrakcyjne formy przekazu – takie jak video, live czy gify.

2. O największym rozczarowaniu:

Niskie standardy w niektórych obszarach Social Media – od wszechobecnego hejterstwa, po uznaniowe blokowanie części profili przez FB. 

3. O układzie sił w 2017:

Facebook dalej będzie liderem i światowym gigantem – rozbuduje FB E-commerce, udoskonali mechanizmy customer service (również w obrębie Messengera). Wzrośnie rola grup FB skupionych wokół konkretnych lokalizacji lub organizacji. Dzięki dalszym pracom nad FB Video/Live, Facebook w realny sposób zagrozi YouTube’owi. YT nadal będzie popularny wśród influencerów i marek, jednak aspirujący twórcy z całą pewnością będą wybierali FB – ze względu na brak szklanego sufitu i większą “społecznościowość”. W przypadku Instagrama przewiduję stabilny, stały rozwój i dalszą implementację przez FB rozwiązań zebranych (dla innych „skradzionych”) na rynku. Snapchat, by móc dalej konkurować z Facebookiem wejdzie w nowe obszary rynku (co poniekąd zaczął już robić produkując okulary Spectacles i planując start własnej telewizji). Nowi gracze mogą pojawić się w obszarze wyspecjalizowanych rozwiązań VR/AR, nie będą jednak w stanie w realny sposób zagrozić Facebookowi.

4. O prognozach na 2017:

Budżety reklamowe – rozkwitną.

Display – do lamusa.

Bezpłatne artykuły poza FB – do lamusa (przewiduję, że za kilka lat poza FB będziemy czytać jedynie płatne, ekskluzywne artykuły premium).

Influencer marketing – rozkwitnie jeszcze bardziej.

Social Media Customer Service (Messenger) – rozkwitnie.

5. Życzenia dla branży na 2017:

Pracownikom: skutecznego wykorzystania najnowszych trendów – takich jak transmisje live, fast social media (Snapchat, Instagram Stories, Messenger).

Agencjom: dostarczania klientom korzystnych rozwiązań, a nie jedynie efektownych cyferek w raportach.

Użytkownikom: większego pluralizmu, mniejszej liczby blokowanych profili, lepszej jakości treści udostępnianych przez marki.