Pierwsza podstawowa informacja, to:

wartość reakcji dla algorytmu Facebooka.

On określa, ile osób zobaczy treści z naszej strony. 

Na dzień dzisiejszy, reakcje wpływają na zasięg wpisów dokładnie tak samo, jak polubienia. I to warto sobie zakodować w głowie jako pewną, potwierdzoną informację.

Twórcy Facebooka zapowiadają, że w przyszłości może się to zmienić i wartość różnych reakcji może mieć różny wpływ na algorytm, ale tak czy inaczej głównym narzędziem w walce o zasięg pozostają kliknięcia, o czym pisaliśmy w różnych kontekstach w poprzednich postach.

Wiele osób oburza się, twierdząc, że negatywne emocje nie powinny podwyższać zasięgów - najwyraźniej nie rozumieją idei nowej funkcji Facebooka. Ten portal unika szerzenia negatywnych emocji jak ognia. Jeśli chcecie kogoś „ukarać”, używacie ukrywania postów i odlubiania stron, ewentualnie krytycznych komentarzy. Reakcje nie służą do hejtowania i nigdy nie będą do tego służyć! ;)

Jakie są wady i zalety?

  • spodziewamy się delikatnego wzrostu aktywności z powodu możliwości bardziej precyzyjnego oddania swoich emocji
  • jest to również pretekst dla ludzi, by nieco mniej komentować - mogą wyrazić emocje bardziej obrazowo i szybciej

Reakcje już od jakiegoś czasu goszczą w Waszych statystykach. 

Dzięki nim nie znudzimy się Facebookiem, a ten uzyska o nas dodatkowe dane.