Conor McGregor trzy lata temu pobierał zasiłki z irlandzkiego systemu socjalnego, by osiągnąć stawkę ponad 300.000$ za sekundę walki w UFC. Mieliśmy przyjemność pracować dla tej organizacji przy okazji gal w Krakowie, Berlinie i Glasgow, dlatego to właśnie słowa Irlandczyka trafiają dzisiaj ścianę naszego fanpage’a. 

Podczas szkoleń i konsultacji często spotykamy się z wątpliwościami, które dotyczą rozpoczynania przygody w social mediach. Nasi rozmówcy czują się zdeprymowani przez to, że są już ludzie, którzy robią to, co oni chcieliby robić. Od najważniejszych postaci w ich branżach dzieli ich przepaść, a social media są już nasycone treściami, które chodzą im po głowie.

Kiedy jesteście w punkcie startowym, macie dwa wyjścia:

- albo będziecie zdeprymowani dystansem, który Was dzieli od czołówki i będziecie szukać drogi na skróty, której zazwyczaj nie ma

- albo będziecie zmotywowani tym, co można osiągnąć choćby zbliżając się do czołówki i zaczniecie regularną pracę, która przybliży Was do celu

Jak słusznie zauważa McGregor, wiele wątpliwości zniknie, kiedy zaczniecie działać. Te rzeczy, które będą kończyły się sukcesem, przestaną Was zastanawiać i będziecie mogli zająć myśli tym, co jest krok dalej. Zobaczycie, co jest za horyzontem, który zastanawiał Was wcześniej. 

Od tego jak szybko będziecie wdrażać pomysły w życie z pełnym zaangażowaniem i starannością zależy, ile horyzontów w swojej karierze social media odkryjecie.

Nas też deprymuje dystans, który dzieli nasze zasoby, pozycję i publicity od największych agencji. Ale od kilku miesięcy obserwujemy całą konkurencję i nasza dynamika wzrostu jest najwyższa wśród kilkudziesięciu obserwowanych stron. Do tego, zamiast spowalniać wraz z naszym rozwojem, ciągle przyspiesza. Wierzymy, że wkrótce zajmiemy należne nam miejsce i chcielibyśmy, żeby w Waszych prywatnych projektach też towarzyszyła Wam podobna wiara.