Video w social media, a więc zabawne filmy, kolorowe reklamy i poradniki – oglądamy je niemal codziennie podczas przeglądania Facebooka, Instagrama czy YouTube. Ale każde dobre wideo wymaga ogromnego nakładu pracy, który nie zawsze widać na pierwszy rzut oka. Z tekstu dowiesz się, w jaki sposób tworzymy dwa programy kulturalno-rozrywkowe dla jednego z naszego klientów – sieci salonów Empik.


1. Video w social media - najpierw pomysł


Pierwszym krokiem do stworzenia serii wideo jest pomysł. Idealnym rozwiązaniem jest biurowa burza mózgów, w której uczestniczą wszyscy pracownicy agencji. W takich przypadkach do dyskusji zapraszamy wszystkich, nie tylko osoby związane z obsługą klienta i tworzeniem kreacji, ponieważ podczas wspólnej dyskusji skupiamy się na najróżniejszych zainteresowaniach i ciekawym spojrzeniu na dany temat.

Nie inaczej było w przypadku Empiku.

Przed przesłaniem naszej oferty, organizowaliśmy spotkania, podczas których zbieraliśmy pomysły, weryfikowaliśmy te wygenerowane wcześniej i szlifowaliśmy cały projekt.

Na początku zawsze zaczynamy od zebrania jak największej liczby zagadnień pasujących do tematyki związanej z potencjalnym klientem, w przypadku empiku postawiliśmy na kulturę, rozrywkę oraz rozpoznawalność i dostępność produktów, które cieszą konsumentów od pokoleń. 

Po zweryfikowaniu wszystkich za i przeciw, przystępujemy do dopracowywania detali danego pomysłu. Tworzymy nazwę serii, sprawdzamy jej dostępność w internecie, badamy pod kątem ewentualnych praw autorskich, analizujemy wszystkie potencjalne sytuacje kryzysowe.

Dzięki temu mamy pewność, że nasz pomysł został przemyślany i prześwietlony pod każdym kątem - we współpracy z klientem nie ma miejsca na kryzysy.

Efektem burzy mózgów jest realizacja dwóch serii – „Przez pokolenia”, w której w niebezpośredni sposób nawiązujemy do 70-lecia istnienia empiku oraz „TOP 7 empiku”, gdzie w ciekawy i interesujący sposób zachęcamy do zapoznania się z ofertą salonu i sklepu www.




Początkowe pomysły nieco różniły się od finalnej wersji. Niektórym nie było dane przejść do etapu produkcji.

Przykładem może być inna seria stworzona w trakcie wstępnych dyskusji - program o nazwie #empik70, którego głównym tematem miało być prezentowanie elementów kultury i ich ewolucji w Polsce na przestrzeni 70 lat.

Zakładaliśmy, że odcinki mogłyby mówić o grach planszowych, karcianych, wideo i książkach. Wśród zarysów scenariusza mieliśmy epizod, gdzie pokazalibyśmy 70 lat zmian w grach karcianych w Polsce, prezenter lub narrator opowiadałby o tym, jak nasi rodzice uwielbiali grać w makao, a dzisiaj chętnie grają z dziećmi w UNO. Pokazalibyśmy przywiązanie kolekcjonerów do cennych zdobyczy, czyli wartych setki złotych kart Pokemon i wielu innych.

Finalnie jednak, zdecydowaliśmy się na stworzenie dwóch odrębnych serii – promującej produkty w ciekawy sposób oraz programu rozrywkowego.


2. Czas na casting


Pozornie - błahostka, ale to na tej części pracy schodzi najwięcej czasu i energii. Również od siły wybranych przez nas osób zależy powodzenie całego projektu, bowiem nic nam po świetnym scenariuszu i dobrej ekipie, gdy uczestnicy lub prezenterzy nie są charyzmatyczni i interesujący.

W przypadku pracy dla empiku mieliśmy dwa zadania – casting na prezentera programu kulturalnego oraz casting na uczestników kolejnych odcinków programu rozrywkowego.

Co więcej, w przypadku rozrywki, nabór na nowe osoby powtarzany jest niemal przy każdym nagraniu.

Swoje poszukiwania rozpoczęliśmy od przygotowania opisu osoby, która jest nam potrzebna. Wymaga to zastanowienia się, jakie cechy charakteru i wyglądu wpasują się w stworzoną przez nas formułę.




Po obejrzeniu wielu zgłoszeń wideo, udało nam się wybrać dwójkę prezenterów, których możecie oglądać w odcinkach „TOPKI empiku”. Justyna i Przemek idealnie wpasowują się w archetypy postaci, których potrzebowaliśmy:

  • Justyna świetnie sprawdza się w roli pogodnej przyjaciółki, z którą chętnie porozmawiamy na temat dobrych filmów i seriali
  • Przemek doskonale pasuje do roli spokojnego narratora, którego zadaniem jest wprowadzić nas w świat omawianej książki.

Uczestników programu „Przez pokolenia” jest nieco więcej i zmieniają się co jakiś czas, zatem nie sposób jest opisać ich wszystkich.

Zgodnie z formułą serii, do każdego odcinka poszukujemy przedstawicieli różnych pokoleń, dzięki czemu możemy sprawdzić ich reakcje na dany temat. Mamy zatem emeryta, dorosłego, młodego dorosłego oraz nastolatka. Każdy z nich ma inne spojrzenie na świat, co pozwala na wychwycenie śmiesznych, poważnych i wzruszających momentów. 




W jednym z odcinków zapytaliśmy uczestników, jaką nadprzyrodzoną moc chcieliby posiadać. Młodzi marzyli o lataniu i super sile, dorosłym do szczęścia brakowało pieniędzy, a prawie 90-letnia staruszka chciałaby jedynie... móc uleczać innych. Tworzenie takiego programu to wspaniałe przeżycie, które wzbogaca nie tylko zawodowo, ale również emocjonalnie.

Nigdy nie wiemy, w jaki sposób reagować będą dane osoby. Oczywiście scenariusz zakłada wyraźnie, jaki efekt chcemy uzyskać, ale ten nierzadko jest zaskakujący – czasami bawi do łez, innym razem wzrusza.


3. Przygotowanie scenariusza


Niemal każde nagranie, nawet krótkie, wymaga przygotowanego wcześniej scenariusza. Na jego podstawie wiemy, jakie elementy scenografii będą potrzebne na planie zdjęciowym.

Dokładny spis zagadnień pozwala również doprecyzować, jakie emocje chcemy wywołać u uczestników i widzów. W każdym scenariuszu znajdują się również niezbędne informacje, które musi przekazać prezenter.

Scenariusze do „TOPKI empiku” to twardy orzech do zgryzienia. Z dalszej perspektywy temat wydaje się być banalnie prosty - wystarczy poszukać siedem tytułów do omówienia w krótkim odcinku, zmontować całość i oddać klientowi. Niestety, praca nie jest tak łatwa, jak się wydaje.




Kreację scenariusza zaczynamy od wymyślenia tematu, który zainteresuje widzów. Musimy pamiętać o tym, że wielu z nich ma sporą wiedzę związaną z kulturą, wyłapią oni zatem każdą gafę w opisie książki czy serialu. Podstawą jest zatem dobry research.

Gdy poszukiwania i rozbudowa tematu dobiegają końca, całość spinana jest w scenariusz, na który składają się: milestones odcinka, opis scen oraz szczegółowe informacje. 

Milestones odcinka to nic innego, jak swojego rodzaju spis celów, jakie posiada dany odcinek. W przypadku empiku, każdy z odcinków ma zachęcić do pogłębiania wiedzy na temat danego aspektu kultury, zbudować świadomość empiku jako mecenasa oraz zainteresować odbiorcę dostępnością szerokiej gamy produktów w salonach i na stronie internetowej.


4. Ruszamy na plan zdjęciowy


W końcu nadchodzi dzień, w którym cała ciężka praca osiąga moment kulminacyjny – spotkanie na planie zdjęciowym. Celowo mówię tutaj o samym "spotkaniu", a nie "nagraniu", ponieważ są to dwie różne sprawy.

Spora część widzów nie ma pojęcia, ile osób pracuje na planach zdjęciowych ich ulubionych filmów, seriali czy nawet serii na YouTube. Podczas nagrań wcielam się w rolę reżysera i producenta danego odcinka, próbuję oswoić prezenterów z kamerą, decyduję o miejscu nagrania, staram się rozwiązywać tworzące się konflikty. Wśród moich zadań jest również zapewnienie bezpieczeństwa ekipie i dbanie o trzymanie się scenariusza.

Nagrania w salonie empiku nie są tak komfortowe, jak tworzenie wideo w studiu. Należy pamiętać o wyłączeniu muzyki na czas nagrań, pilnować aby żaden z klientów nie wszedł w kadr oraz dbać o to, żeby na planie nie dochodziło do spięć. 

Wielokrotnie zdarzało się, że niezadowoleni klienci przesuwali scenografię lub przerzucali kable tylko dlatego, że zagrodziliśmy im dojście do płyt ich ulubionego wykonawcy. Plan zdjęciowy w sklepie wiąże się również z nieustannym hałasem, takim jak piszczące bramki przy wyjściu, pracownicy rozstawiający asortyment na półkach czy najprostsze – jak wyłączenie muzyki w lokalu na czas nagrań. 




Kiedy udaje się już zapanować nad tym małym chaosem, przechodzimy do działania. Makijażystka przygotowuje prezenterów, aby dobrze wyglądali przed kamerą i w razie potrzeby poprawia ich w trakcie nagrań.

Operator dba o odpowiednie oświetlenie, jakość dźwięku i dobry kadr. W świecie idealnym,
5-minutowe wideo nagralibyśmy w 8 minut. Niestety, jesteśmy tylko ludźmi i pomyłki się zdarzają – uśmiechy, wyjście z kadru, przejęzyczenia, stres. Wszystkie te czynniki sprawiają, że tworzenie jednego 8-minutowego odcinka potrafi przeciągnąć się nawet do 4 godzin na planie zdjęciowym.


5. Finalizacja projektu - montaż i postprodukcja


Gdy uda nam się już pozyskać materiał zgodny ze scenariuszem, oddajemy sprawy w ręce montażystów. W przypadku mniej wymagającego wideo, w pełni zdajemy się na ich doświadczenie, natomiast przy „Przez pokolenia” budujemy całą listę scen i wybieram te, które będą kolejno pokazywane na ekranie.

Oprócz odpowiedniego układu scen, należy zaprojektować wszystkie animacje, główny ekran otwierający odcinek oraz ekran końcowy. Wszystkie elementy tworzone są w spójnej stylistyce, powielanej w każdym odcinku. Kolejnym krokiem jest odpowiednia koloryzacja wideo i najróżniejsze zmiany kosmetyczne.

Gotowy odcinek przesyłany jest klientowi do akceptacji, a podczas tego procesu dowiadujemy się, czy w stworzonej kreacji znajdują się elementy wymagające poprawy lub sceny, które należy usunąć, zmienić, dodać. Po zatwierdzeniu odcinka przechodzimy do finalnego etapu, jakim jest publikacja.


6. Publikacja wideo


Końcem tej przygody i pracy wielu osób jest premiera odcinka, ale aby do niej doszło, należy zaangażować do pracy grafika, który przygotuje przyciągającą wzrok miniaturkę. Dzisiaj YouTube pełen jest najróżniejszych chwytów mających zachęcić nas do obejrzenia wideo – miniaturki, tytuły, emoji.

Przygotowujemy pasujący do tematu tytuł, wybieramy najlepsze słowa kluczowe budujące organiczny zasięg wideo oraz konstruujemy opis, który pozwoli wypozycjonować naszą produkcję w wyszukiwarce portalu.




Kiedy wszystkie opcje zostaną już ustawione, nie pozostaje nic innego, jak oznaczenie wideo jako publiczne i wciśniecie przycisku „Gotowe”.

Nasza ciężka praca sprawiła, że wideo jest na kanale klienta, a każdy może je obejrzeć!

Przyznam, że czuję ogromną ulgę za każdym razem, gdy uda nam się opublikować wideo. Wtedy wiem, iż jest to koniec drogi związanej z danym epizodem i każda z osób zaangażowanych w jego produkcje dobrze się spisała.

Jestem też dumny, że mój pomysł i wizja na dany odcinek z kilku literek w Wordzie przeistoczyła się do ruchomego obrazu, przy którego tworzeniu zaangażowane były inne osoby. 

Jeśli szukasz porady lub wsparcia w obszarze video - skontaktuj się z nami :)



Porozmawiajmy o Twoim video!