Współpraca z Mauricz Training Center – jak to się zaczęło?

Mauricz Training Center to obecnie lider rynku szkoleń dietetycznych, z którym kontynuujemy współpracę do sierpnia 2015 roku. Zaczynaliśmy prowadzić fanpage, gdy miał on bazę 7 tysięcy fanów i miesięczny budżet rzędu kilkuset złotych. Jak to bywa na początku, oczekiwania klienta wobec Facebooka nie były zbyt wielkie. My dostrzegliśmy jednak duży potencjał w charyzmatycznym liderze marki – Jakubie Mauriczu.

O ile w przypadku sprzedaży franczyz i karnetów na zajęcia jogi posługiwaliśmy się narzędziami stricte sprzedażowymi, tak tutaj sięgnęliśmy po ekspercki content marketing.

Content marketing w reklamie na Facebooku

Od początku wiedzieliśmy, że przy sprzedaży specjalistycznych szkoleń Kuby targetowanie osób z innych „obozów” dietetycznych będzie wyrzuceniem pieniędzy w błoto. Jedynym sposobem na rozprzestrzenienie się informacji szeroko było docieranie do nisz, które podzielały poglądy frontmana marki.

Prowadzący fanpage Maciej Orczykowski stworzył do tego celu cykl #MauriczTipów prezentujących specjalistyczną wiedzę ze specjalności Jakuba. Uznaliśmy, że nie przyciągniemy do siebie branży, jeśli pokażemy jej kolejny profil z marnymi ciekawostkami żywieniowymi w stylu: „pij dużo wody”. Banały nie miały szansy trafić do wykwalifikowanych, głodnych wiedzy trenerów. Dlatego zdecydowaliśmy się na długie, opatrzone przypisami wskazówki, które pokazywały ogrom wiedzy Kuby i zdolność do samodzielnego wnioskowania oraz przekładania teorii na sportową praktykę.

Lejek sprzedażowy na Facebooku

Odzew na nasz content marketing przekroczył najśmielsze oczekiwania. Osoby zafascynowane dietą paleolityczną i bezglutenową podawały nasze wskazówki do kolejnych setek swoich znajomych. Wielokrotnie osiągnęliśmy setki tysięcy dodatkowego zasięgu przy naprawdę niewielkich nakładach na reklamę. Z perspektywy czasu żałujemy, że nie namówiliśmy klienta do zwiększenia budżetu już wtedy.

W ten sposób wpuściliśmy tłumy ludzi do pierwszego etapu lejka sprzedażowego. Było wśród nich wiele osób z grupy docelowej, a także ich znajomi, często również potencjalnie zainteresowani szkoleniami. Gdyby nie udostępnienia targetowanych osób, na pewno do dużej części wszystkich tych osób nasza reklama nie miałaby szansy dotrzeć ze względu na niższe budżety i ich nieobecność w targetowanych kategoriach reklamowych.

Mauricz Training Center to przykład profilu, na którym przez pierwszy rok działań pojawiły się może 2 zakupowe wezwania do działania – w przeciwieństwie do dużo bardziej „agresywnych” metod zaprezentowanych w innych przykładach. Ludzi wiązaliśmy na stałe, kierując ich do grupy wsparcia (zanim to było modne!) oraz wydarzeń, które również były osobno aktywizowane. Dzięki tym dwóm narzędziom do fanów docierały: powiadomienia o kolejnych treściach wyświetlane na komputerach i powiadomienia push pokazujące się na urządzeniach mobilnych. I to bez dalszych nakładów reklamowych!

W ten sposób ludzie znajdowali się już o krok od sprzedaży, bez choćby jednorazowego czytania na temat cen i terminów oraz – co ważne –  bez promocji. Pozwalało to utrzymać wyższą marżę i uniknąć dewaluacji marki. W warunkach działania dostępnym agencjom reklamowym taka cierpliwość klienta to zazwyczaj rzadkość, jednak wyraźny wzrost tempa rozwoju profilu pozwolił nam ją uzyskać.

Przekierowanie z Facebooka do sprzedaży online

Dopiero po premierze nowej strony Mauricz.com i wprowadzeniu zakupu szkoleń online pojawiła się możliwość precyzyjnego wpływania naszymi działaniami na faktyczną sprzedaż.

Efekty naszych działań

Rezultaty nie były zaskakujące – połączone siły fanpage’a, grupy, profilu prywatnego Jakuba i wydarzeń sprzedają większość szkoleń, a swój udział mają w niemal każdej transakcji.

Na tym etapie pozostaje nam tylko praca przy promocji mniej popularnych szkoleń – nie jest chyba żadnym zaskoczeniem, że im bardziej aktywny w social mediach i chętny do dzielenia się wiedzą szkoleniowiec, tym szybciej udaje się zbudować jego markę personalną, która finalnie przekłada się na frekwencję na prowadzonych przez niego zajęciach.