Nowa era marketingu w social media oficjalnie się rozpoczęła!

Oczywiście to żart. Na Facebooku technicznie nie zmieniło się nic, poza tym, że nieco ciężej dotrzeć do licznika polubień strony - co zresztą już wraca do normy :)

To kolejny z wielu objawów trendu, który wszyscy chcielibyśmy odwrócić:

  •  zasięgi bezpłatne spadają
  •  rośnie średni koszt reklamy 

Oczywiście, trend nie obejmuje wszystkich po równo. Dobrze wykwalifikowane osoby na pewno dotyczy to w mniejszym stopniu, ale uśredniając wynik na całego Facebooka nie da się temu zaprzeczyć. 

Ile zatem warte są na dzień dzisiejszy polubienia? 

  •  to wciąż baza osób, do których mamy szansę dotrzeć za darmo
  •  to wciąż baza osób, do których możemy dotrzeć tańszą reklamą

Budować bazę fanów można tak jak my - branżowo, merytorycznie, a zarazem stosunkowo wolno. Na tym fanpage'u nie dobić z zasięgiem organicznym do 100% liczby fanów to rzadkość. I to pomimo długiego, "niemodnego" contentu.

Jak widać można bez transmisji live ;) 

Można też budować tę bazę dużo szybciej, co też przy niektórych zleceniach robimy. Zasięg w stosunku do liczby fanów będzie na pewno niższy, ale sumarycznie będzie na wyższym poziomie. Ma to szereg innych zalet, między innymi dostajemy całkiem fajną bazę danych, w której możemy sobie grzebać. 

Pokusa, aby ogłosić kres znaczenia polubień na Facebooku jest zwodnicza. Nie ma też co wyżywać się na ludziach, którzy wciąż skupiają się na budowaniu bazy fanów - część z nich naprawdę wie, co robi. 

Ogłaszanie końca fanów na Facebooku uznajemy zatem za zbyt gwałtowne okrzyki na temat bardzo spokojnego, wieloletniego trendu.