Praca zdalna ma niewątpliwie kilka zalet i kilka wad – moim zdaniem nie można jednoznacznie stwierdzić, które z nich przeważają. To raczej kwestia stanowiska i charakteru osoby, która pracy zdalnej miałaby się podjąć.

Pracując zdalnie, nie tracimy czasu na dojazd do biura i powrót z niego – to duże ułatwienie, szczególnie że rzadko kiedy nasze miejsce zamieszkania dopasowane jest do miejsca pracy i potrafi zająć nam to nawet dwie dodatkowe godziny dziennie. Możemy też dopasować środowisko pracy do naszych preferencji: lubisz pracować w ciszy? Przy głośnej muzyce? Na kanapie, w ogródku, w… piżamie? Gdy pracujesz zdalnie, masz w tym względzie pełną dowolność.

Praca zdalna – sztuka dyscypliny

Z drugiej strony praca zdalna wiąże się z koniecznością dyscypliny, którą nie każdy potrafi sobie sam narzucić. W domu znajdziemy mnóstwo dystraktorów: od włączonego telewizora zaczynając, a kończąc na kocie, który uwielbia spędzać czas na naszej klawiaturze. Potrzebujemy silnej woli, koncentracji i skupienia na wyznaczonych zadaniach. W przeciwnym wypadku może okazać się, że – choć nie traciliśmy czasu na dojazdy – w celu wykonania powierzonych zadań i tak będziemy musieli wygospodarować kilka godzin z naszego czasu prywatnego. 

W biurze z kolei znajdziemy „atmosferę pracy”, a skupienie innych członków zespołu z pewnością wpłynie również na nas. Ich obecność tuż obok z pewnością jest też dużą zaletą: w kilka chwil możemy ustalić potrzebne szczegóły, dopytać o niejasności czy po prostu zasięgnąć rady kogoś bardziej doświadczonego. Nie potrzebujemy do tego – jak w przypadku pracy zdalnej – komunikacji za pomocą telefonu czy komunikatora.

Nie dla każdego pracownika praca poza biurem jest wygodna

Zajmowane przez nas stanowisko jest również bardzo istotnym aspektem pracy zdalnej – potrafię wyobrazić sobie grafika pracującego spoza biura nad wcześniej zleconymi projektami. Podobnie z pracownikiem działu obsługi klienta, którego zadania często i tak wiążą się z pracą z dala od biurka: na spotkaniu z klientem czy na sesji zdjęciowej. Jednak praca zdalna w przypadku office managera, który często potrzebuje dostępu do umów czy faktur docelowo znajdujących się w biurze, nie sprawdzi się raczej na dłuższą metę.

Podsumowując? Moim zdaniem praca zdalna (warto rozróżnić, że to nie tylko home office, ale także po prostu praca w miejscach innych niż biuro) jest wygodną opcją, gdy nie czuję się zbyt dobrze lub gdy połowę dnia spędzam na spotkaniu z klientem i zwyczajnie nie opłaca mi się już wracać do biura. Jednak generalnie to właśnie biuro kojarzy mi się z pracą – to tam potrafię się odpowiednio skupić, a obecność bardziej doświadczonych kolegów z zespołu jest wartością nieocenioną.

Dowiedz się więcej – szkolenia Social Tigers