Konwersję naszych działań na Facebooku bardzo łatwo zbadać, gdy kierujemy użytkowników do sprzedaży online. Wówczas pozostaje nam wdrożyć piksel Facebooka na stronie i przy pomocy Google Analytics obserwować, jaka jest skuteczność danej reklamy oraz kim są i jak zachowują się reagujący na nią odbiorcy.

Znacznie trudniejsze jest jednak wsparcie sprzedaży offline – zarówno pod względem samej strategii działań, jak i mierzenia oraz oceny efektów naszej pracy. W Social Tigers wielokrotnie stawaliśmy przed wyzwaniem, jakim jest ściągnięcie klientów do restauracji, punktu usługowego czy sklepu stacjonarnego. Dziś kilka praktycznych wskazówek, których zastosowanie przyniosło nam wiele sukcesów.

 Kreacja przyciągająca jak magnes

Publikuj zdjęcia jedzenia, które masz dziś w ofercie, Twojego lokalu i jego dekoracji, usługi lub zadowolonych po jej wykonaniu klientów (jeśli wyrażą na to zgodę!) Warunek jest jeden: zdjęcia MUSZĄ być estetyczne i dobrej jakości. Niech pokazują przyjazną i profesjonalną atmosferę panującą w Twoim sklepie czy salonie kosmetycznym lub Twojej restauracji. Przedstaw też pracowników – niech Twoi potencjalni klienci kojarzą Cię z sympatycznymi i kompetentnymi ludźmi. Przygotuj też kilka postów, które prezentują lokalizację Twojego miejsca – może to być mapka lub zdjęcie charakterystycznych elementów w okolicy. Ważne, żeby Twoi klienci wiedzieli dokładnie, gdzie się znajdujesz.

Targetowanie tych, którzy są najbliżej Ciebie

O ile Twoje miejsce nie oferuje produktów lub usług niszowych, kierowanych do bardzo wąskiej grupy osób, trafiaj z reklamą przede wszystkim do Twoich sąsiadów. To, że jesteś blisko nich, jest Twoim ogromnym atutem, który zdecydowanie warto wykorzystać. Tworząc zestaw reklam w Ads Managerze, wybierz geotargetowanie osób znajdujących się w promieniu kilku (2-5) kilometrów od lokalu. Wypróbuj strategię carpet bombing i do wstępnie zainteresowanych osób z okolicy kieruj dedykowaną ofertę zniżkową.

Specjalne wydarzenia, zniżki i promocje

Aby odbiorcy reklamy postanowili wybrać właśnie Ciebie, a nie konkurencję, musisz pokazać im wartość dodaną Twojej oferty. Do tego celu doskonale nadają się wszelkiego rodzaju akcje promocyjne: event z dodatkowymi atrakcjami, okresowa obniżka cen lub gratis przy zakupie produktu lub usługi. Możesz też przygotować zniżkę obowiązującą na hasło z Facebooka, podawane wyłącznie w kampanii reklamowej FB, i w ten sposób zyskać orientacyjne dane dotyczące skuteczności danej reklamy. 

Mierzenie skuteczności reklamy przy pomocy „Zdarzeń offline”

Od niespełna roku Facebook umożliwia monitorowanie, którzy z klientów dokonujących u nas zakupu mieli wcześniej kontakt z naszą reklamą FB. Podstawowa trudność? Musimy dostarczyć Facebookowi przynajmniej adresy e-mail tychże klientów. Wówczas tworzymy z nich bazę danych – podobną do tej, którą wgrywamy przy tworzeniu niestandardowej grupy odbiorców. Również musi być to plik csv lub txt, a dane muszą zostać zaszyfrowane. Dodatkowo należy zamieścić w pliku informację o dacie zakupu, nazwie, którą mu nadaliśmy, jego wartości i walucie. Tak przygotowany plik możemy wgrać w Ads Managerze, w zakładce „Zasoby” > „Zdarzenia offline”. Jeżeli zakup został dokonany w terminie nie dalszym niż 28 dni od zakończenia wyświetlania reklamy, Facebook jest w stanie sprawdzić, czy dana osoba miała przed zakupem kontakt z naszą reklamą. Opcja ta, choć ciekawa, jest dość skomplikowana i wymagająca – trudno np. wyobrazić sobie, że w dniu specjalnej promocji w naszej restauracji każdego korzystającego z niej klienta prosimy o adres e-mail… Dobrze jednak wiedzieć, że możliwość ta istnieje i możemy skorzystać z niej np. wtedy, gdy oferujemy solidną zniżkę na produkt premium w zamian za pozostawienie adresu e-mail w sklepie stacjonarnym.

Nie tylko Facebook

A na koniec mała porada – niezwiązana z Facebookiem, ale dla Twojego stacjonarnego biznesu absolutnie kluczowa. Nawet najlepiej wypromowany na Facebooku lokal potrafi zyskać złą sławę, gdy odwiedzający go klienci spotykają się z niesympatyczną i niezaangażowaną obsługą i dają temu wyraz w komentarzach i recenzjach. Nie zapominaj więc, że Twoje miejsce tworzą w pierwszej kolejności ludzie. Jeśli więc dobrze dobierzesz swoją ekipę, Facebook będzie musiał jedynie zachęcić ludzi do pierwszych odwiedzin, a reszta potoczy się już sama.