Urlop specjalisty ds. social media bez Internetu – czy to w ogóle możliwe? Wbrew pozorom nawet dziś można znaleźć się w miejscu, w którym trudno o połączenie z siecią, i wcale nie musi to być środek dżungli równikowej. Sama spędziłam zeszły tydzień na górzystej greckiej wyspie, gdzie przez większość czasu zasięg był zbyt słaby, by załadować aplikację Facebooka – i dobrze! Nawet jeśli wyjeżdżasz tylko na działkę pod miastem, warto na moment odciąć się od Internetu, by móc w pełni odpocząć od codziennego przebodźcowania powiadomieniami. Wystarczy, że odpowiednio przygotujesz się do takiego urlopu bez Internetu:

Zastępstwo to podstawa

Nawet z superszybkim Internetem LTE nie będziesz mieć wszystkiego pod kontrolą – chyba że zamierzasz wchodzić z telefonem do morza lub przeklikiwać aplikację, idąc górską ścieżką ;) (swoją drogą, praca na aplikacjach nakłada na nas wiele ograniczeń, bo nie wszystkie opcje dostępne z poziomu desktopu znajdziemy również na mobile – a zatem tym bardziej odradzam). Jeśli pracujesz w agencji, zastępstwo będzie sprawą oczywistą. Jeśli jesteś freelancerem – poproś o pomoc zaufaną osobę z branży, która zechce zaopiekować się Twoim Klientem w zamian za stosowną część Twojego wynagrodzenia. Zadbaj też o to, by Klient wiedział, że zostawiasz go z osobą kompetentną, do której można zwrócić się z każdą sprawą pod Twoją nieobecność.

Ułatw zastępcy życie

Pozostaw mu doglądanie kampanii, reagowanie na sprawy bieżące i kontakt z Klientem. Pracę kreatywną wykonaj z wyprzedzeniem sam. Skorzystaj z opcji planowania postów i ustaw kampanie wcześniej. Jeśli wiesz, że zastępca będzie musiał uruchomić jakąś reklamę samodzielnie, możesz wcześniej stworzyć i zapisać preferowane przez Ciebie grupy odbiorców – w ten sposób także ułatwisz mu pracę. W przypadku Instagrama skorzystaj z aplikacji Planoly, by publikacja wcześniej przygotowanych postów wraz z opisem i hashtagami wymagała od zastępcy zaledwie kilku kliknięć.

Zarządzaj ryzykiem

Brzmi bardzo poważnie, ale tak naprawdę chodzi tu o zwykłe przewidywanie spraw trudnych czy nawet kryzysowych. Przypomnij sobie tego typu sytuacje, które miały miejsce w przeszłości, wpisz je na listę „Co może się wydarzyć?” i ustal z zastępcą scenariusz działania dla każdej z nich. Oczywiście, nie da się przewidzieć wszystkiego, ale takie ćwiczenie powinno dać zastępującej Cię osobie poczucie większej pewności w działaniach i samodzielnym podejmowaniu decyzji. A na sytuacje wyjątkowo trudne zarezerwujcie telefon.

I ostatni tip dla tych, których w czasie urlopu zawsze świerzbi ręka, by sprawdzić powiadomienia i nie potrafią się bez tego zrelaksować :) Wyznacz sobie jedną lub dwie pory w ciągu dnia, kiedy dokonujesz całościowego przeglądu powiadomień, a poza tym nie sięgaj po telefon ani laptopa – inaczej nie odpoczniesz psychicznie. Urlop to naprawdę dobre ćwiczenie mentalne, które uświadamia, że nie możemy ani nie musimy (!) mieć nad wszystkim kontroli :)

Dowiedz się więcej – szkolenia Social Tigers