Wprowadzenie do firmy porannych statusów

W Social Tigers stawiamy na płynną komunikację. W firmie, w której na co dzień pracuje przynajmniej dziesięć osób, wbrew pozorom nie jest o to wcale tak łatwo – każdy ma swoje zadania, sześć godzin każdego dnia na ich wykonanie, więc automatycznie ograniczamy wszelkie dodatkowe aktywności.

Kiedy Konrad Kwiatkowski, z którym przeprowadzamy ostatnio firmowe transformacje, poradził nam, żebyśmy wprowadzili poranne pulsy dwa razy w tygodniu, nie wszyscy podeszli do tego pomysłu z entuzjazmem. Wydawało się wtedy, że zakładane 10-15 minut zawsze przeciągnie się do godziny, a „wyrwanie” ich z planu tygodnia będzie miało więcej skutków negatywnych niż pozytywnych.

Cóż, chyba nie mogliśmy się mylić bardziej.

Podstawowe zasady przeprowadzania firmowych statusów – tzw. pulsów dziennych

Aby to rozwiązanie zadziałało, absolutnie niezbędne jest pilnowanie czasu. Taki status nie może przekroczyć dziesięciu minut, niezależnie od tego, ile osób bierze w nim udział danego dnia. Składa się on z konkretnych, zawsze tych samych punków, do których każdy musi się odnieść bez wchodzenia w szczegóły. Jeżeli jakaś kwestia wymaga dokładniejszego omówienia, jest na to czas już po pulsie, już w wąskim gronie złożonym wyłącznie z osób zainteresowanych sprawą.

Celem takich statusów jest przede wszystkim przestawienie całego zespołu na planowanie pracy z wyprzedzeniem i ustalanie priorytetów na dany tydzień. Służą one także wdrożeniu nas w rytm pracy – przychodząc w poniedziałek rano do biura, od razu wchodzimy w tryb działania. A, mając ustalone zadania priorytetowe, nie tracimy z oczu większego obrazu.

Plusy i minusy wprowadzenia statusów firmowych

Po ponad trzech miesiącach przeprowadzania pulsów na pewno zauważyliśmy, że dzielenie się z innymi Tygrysami naszymi wyzwaniami na dany tydzień zmieniło nas w bardziej zgrany zespół. Każdy z nas wie, co jest obecnie najważniejsze dla pozostałych, nie ukrywamy także ewentualnych problemów czy porażek. Jeśli w wykonaniu swojego zadania będziemy potrzebowali pomocy, to wiemy, kto ma najmniejsze obłożenie i może służyć nam pomocną łapą. Dzięki temu, że każdy wyznacza sobie priorytety samodzielnie, ma częściowo wpływ na to, za co będzie oceniany. To także dobry motywator, by nie spóźniać się do pracy ;)

Minusem tego rozwiązania jest to, że im większa firma, tym większy problem ze zmieszczeniem się w przewidzianym czasie. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by go wydłużyć, jednak w pewnym stadium rozwoju firmy pulsy z konieczności przestają zbierać wszystkich i wymagają podziałów na zespoły lub działy. Jednocześnie pulsy nie mogą funkcjonować w odosobnieniu. To część większego systemu zarządzania przez cele – aby system ten działał skutecznie, powinien być wprowadzany w całości i konsekwentnie, a później utrzymywany niezależnie od okoliczności.

Dowiedz się więcej – szkolenia Social Tigers