Czy newsletter wewnętrzny jest potrzebny?

Wielu właścicieli firm jest zdania, że system newsletterów powinien działać jedynie w korporacjach, które zatrudniają setki osób.

Moim zdaniem to ogromny błąd, ponieważ taką komunikację warto uruchomić już w małym lub średnim przedsiębiorstwie. Jeżeli nad sukcesem danej marki pracuje ponad 10 osób, to już spora grupa, z którą warto podzielić się ciekawymi informacjami. 

Newsletter wewnętrzny może nieść za sobą sporo pozytywnej energii, pozwalającej członkom zespołu na rozwój. Jeżeli oczywiście taka wiadomość zostanie dobrze przygotowana, a nie jest jedynie pustą wartością, którą natychmiast usuwamy.

Nasz "Wtorkowy Roar!"

Co drugi wtorek przygotowuję "Wtorkowy Roar!", w którym przedstawiam najważniejsze informacje z życia firmy i ciekawe porady na temat ulepszenia naszej działalności. Jest to praca zespołowa, ponieważ w tworzeniu każdego numeru proszę o pomoc jedną osobę z zespołu, którą następnie przedstawiam w krótkim tekście. Na sam koniec dzielę się linkiem do publikacji, w której pojawiła się wzmianka o Social Tigers.

Taka porcja krótkich wiadomości nie tylko popycha do samorozwoju pracownika, ale również wpływa na więzi między współpracownikami. Dzięki krótkiej notce o danej osobie, możemy ją lepiej poznać i przyjrzeć się specyfice jej pracy. W razie jakichkolwiek problemów, wiemy kto w naszej grupie jest specjalistą w określonej dziedzinie, a nie ma niczego lepszego, niż czerpanie wiedzy prosto od mentora.

Newsletter w firmie 

Odpowiadając na pytanie - nie wiem, czy newsletter jest potrzebny firmie. Wiem jednak, że z pewnością nie jest potrzebny każdemu, ale warto się nad nim pochylić, jeśli zależy nam na rozwoju zatrudnionych osób, ich relacji między sobą i budowaniu więzi między marką a pracownikiem.


Dowiedz się więcej – szkolenia Social Tigers