Jeżeli uważnie śledzisz branżę mediów społecznościowych, to zapewne niejednokrotnie zdarzyło Ci się natknąć na twierdzenie, że publikowanie wpisów dłuższych niż kilka linijek tekstu jest błędem. 

„Nie utrzymasz uwagi!”, „Zanudzisz odbiorcę!”, „Przegrasz!”

Zgoda, często tak to wygląda. Ale są okoliczności, w których długie, rzeczowe i merytoryczne wpisy mogą się świetnie sprawdzić, będą chętnie konsumowane przez odbiorców, a długofalowo - przełożą się na realną korzyść dla marki, która je publikuje. 

Dobrym przykładem będzie Mauricz Training Center - największa polska platforma edukacyjna, szkoląca z zakresu dietetyki, treningu i profilaktyki zdrowotnej. Jednym z rdzennych typów postów, które pojawiają się na profilu firmy jest tzw. #MauriczTip. Długość zdecydowanej większości z nich przekracza 10 zdań, niektóre nawet wielokrotnie. 

Czy to znaczy, że ich zasięg jest mniejszy? 

Otóż nie. Są to posty budzące największą ilość reakcji w postaci polubień, komentarzy oraz udostępnień. Ich zasięg organiczny często sięga 150-200% ilości fanów 30-tysięcznego fanpage'a. Po publikacji każdego z nich, do skrzynki odbiorczej wpada kilka-kilkanaście zapytań dotyczących usług firmy, a także spora pula nowych fanów. 

Kiedy zatem warto wypróbować publikowanie długiego i czasochłonnego (zarówno dla autorów jak i odbiorcy) contentu? 

  1. Przy budowaniu i umacnianiu statusu eksperta. Odbiorcy uznanego eksperta są gotowi płacić niemałe pieniądze za kontakt z wiedzą autorytetu. Dzielenie się szczegółową, niepowierzchowną wiedzą za darmo jest doceniane i traktowane jako ukłon w stronę wiernych słuchaczy. Pokazuje również, że posiadamy dogłębne rozeznanie w danym temacie, co dla odbiorcy stanowi sygnał, że warto od nas czerpać.
  2. Działając w branżach związanych z edukacją. Jeżeli zajmujemy się kształceniem innych to najprawdopodobniej chcemy dotrzeć to ludzi poszukujących wiedzy. Wtedy, bardzo dobrze jest wspierać komunikację publikowaniem treści dających odbiorcom solidną dawkę wiedzy na tacy.
  3. Targetując treści do stosunkowo wąskiej, specjalistycznej grupy. Nieduże grupy, które łączy np. wspólna pasja, chętnie konsumują treści, które są dla nich przeznaczone - w szczególności te podkreślające ich integralność i odrębność. I tak np. prowadząc firmę zajmującą się sprzedażą sprzętu dla alpinistów, warto włożyć odrobinę czasu w przygotowanie treści, które dla wąskiej grupy wspinaczy będę maksymalnie przydatne i fachowe. Dzięki temu, Ci z nich, którzy będą w trakcie poszukiwania konkretnych produktów, niezbędnych do kultywowania swojej pasji, chętnie zwrócą się do nas, mając świadomość, że jak nikt inny pomożemy im w wyborze i zrozumiemy ich problemy.

Schematy i niepisane „ogólne zasady” nie są niczym złym, dają nam wszystkim jakiś punkt zaczepienia. Ważne jednak, by nie zatracić zdolności krytycznego myślenia i analizowania przypadków, nad którymi pracujemy. Jeśli dotarliście tutaj, to pewnie zgadzamy się w kwestii tego, że dłuższe treści mają swoje zastosowanie ;)

O zastosowaniu długich treści przeczytasz także drugim rozdziale naszego e-booka Księga Adsów, który możesz pobrać za darmo - kliknij!